Amerykanki i Rosjanki - to najczęstsze rywalki Igi Świątek w zawodowej rywalizacji. Nic w sumie dziwnego, skoro w najlepszej setce rankingu WTA tych pierwszych jest aż 15, a drugich - 12. Polki zaś są trzy, oprócz Igi Świątek także Magdalena Fręch i Magda Linette. Dwie pierwsze wciąż pozostają w grze o singlowy tytuł na Flushing Meadows, obie też zaprezentują się na największym stadionie jeszcze w sobotę wschodnioamerykańskiego czasu. O godz. 11.30 (w Polsce będzie godz. 17.30) Arthur Ashe Stadium ugości Fręch i Coco Gauff, a o godz. 19 (w Polsce 1 w nocy w niedzielę) Iga Świątek zagra tam z Anną Kalinską.
Będzie to dziewiąte starcie Igi z Rosjanką w tym roku, na razie bilans ma 6:2. Poprzedni sezon kończyła z... 7:2. A w Nowym Jorku też grała o czwartą rundę z zawodniczką z tego kraju.
Zobacz również:
US Open. Jak Iga Świątek odpowie na awans do czwartej rundy Aryny Sabalenki? Niełatwa przeprawa przed 24-latką z Raszyna
Z Kalinską Iga ma bilans 1:1 - wiosną zeszłego roku przegrała z Rosjanką w półfinale turnieju w Dubaju, ale - to wyszło dopiero pod koniec roku - Polka mierzyła się tam się też z koronawirusem. Do rewanżu doszło 15 dni temu w Cincinnati, w boju o półfinał tego turnieju. I tam to Kalinska miała problemy zdrowotne, już po trzecim gemie potrzebowała pomocy medycznej, a z opatrunkiem na łydce wystąpiła jeszcze w pierwszym spotkaniu w Nowym Jorku. Co nie zmienia faktu, że w Ohio Iga wygrała z nią bez większych problemów 6:3, 6:4.
Teraz dojdzie do starcia numer trzy.

Iga Świątek w trakcie US Open 2025Kena BetancurAFP
Iga zagrała z zawodniczkami z Rosji raz w Australian Open (Daria Kasatkina, 2022), dwa razy w Roland Garros (Kasatkina 2022, Anastazja Potapowa 2024), trzy razy w Wimbledonie (Wiera Zwonariowa 2021, Polina Kudiermietowa 2025, Ludmiła Samsonowa 2025) i cztery razy w US Open (Weronika Kudiermietowa 2020, Kamilla Rachimowa 2024, Anstazja Pawluczenkowa 2024, Samsonowa 2024).
Bilans: 10:0 dla Polki.
Rok temu Iga też walczyła o czwartą rundę z Rosjanką, stoczyła bój z Anastazją Pawluczenkową. 33-letnia wówczas zawodniczka z Samary postawiła się ówczesnej liderce rankingu WTA, ale i tak zeszła z kortu pokonana. A do tego... zirytowała Igę na początku drugiego seta.
Pawluczenkowa chciała zrewanżować się Polce za wstydliwe 0:6, 0:6z poprzedniego sezonu w Rzymie, ale niewiele z tego wyszło. Iga przełamała Rosjankę już w pierwszym gemie, a że solidnie serwowała, to utrzymała tę przewagę do końca partii. 6:4 dało jej już spokój na dalszą część meczu.

Iga Świątek miała po meczu z Anastazją Pawluczenkową "pewną rzecz" do przedyskutowaniaAngela WeissAFP
Drugi set zaczął się zaś od nieprzyjemnego zdarzenia - obie znalazły się przy siatce, Pawluczenkowa zagrała z bliska prosto w Polkę, w jej ciało. I szybko się odwróciła, trudno było dostrzec jakiegoś gestu przeprosin. Zachowała się niczym Danielle Collins w meczu na igrzyskach w Paryżu.
Polka patrzyła na nią z irytacją, a później pokazała swoją wyższość na korcie. Przełamanie w trzecim gemie, później w piątym - i już bezpieczne dokończenie tego spotkania.Iga wygrała 6:4, 6:2, awansowała do czwartej rundy. W całym tamtym spotkaniu Pawluczenkowa nie uzyskała choćby jednego break pointa.
I tak się wydaje, że teraz też serwis powinien być głównym atutem podopiecznej Wima Fissette'a w starciu z Kalinską. Przeciwko Suzan Lamens trochę zaś ten element zawodził.
Początek meczu Świątek - Kalinska: po godz. 1.00 w nocy z soboty na niedzielę(polskiego czasu). Tekstowa relacja na żywo w serwisie Interia Sport. Wszystkioe informacje dotyczące wielkoszlemowej rywalizacji w Nowym Jorku znajdziecie Państwo w specjalnej zakładce - TUTAJ.
Zobacz również:
- Majchrzak przemówił po pechowym meczu na US Open. Krótki komunikat nie pozostawia wątpliwości
- Sceny tuż po meczu Świątek. Wymowne zachowanie Polki podczas konferencji. Nie mogła przejść obojętnie

Iga Świątek w trakcie US Open 2025TIMOTHY A. CLARYAFP
Świątek z łatwością pokonuje ShibaharęAP© 2024 Associated Press